Sofron

WPIS

Autor: Sofron

Kategorie: Bractwo

Data:

W Bractwie Arete imię używane we wspólnocie nie jest przypadkowym pseudonimem ani ozdobnym dodatkiem. Jego wybór jest częścią drogi adepta i powinien wiązać się z namysłem nad tym, kim człowiek jest, jakie wartości są mu bliskie oraz w jakim kierunku chce się rozwijać.

Adept wchodzący głębiej w życie Bractwa wybiera swoje imię. Nie powinien jednak kierować się wyłącznie tym, że jakieś słowo dobrze brzmi, wydaje się efektowne albo zwraca uwagę. Imię ma mieć swoją wagę. Powinno być proste, możliwe do naturalnego wypowiedzenia i zgodne z duchem Bractwa Arete.

Może odwoływać się do dawnych tradycji, cnót, symboli albo osobistej drogi człowieka. Najważniejsze jest jednak to, aby nie było przypadkowe, próżne czy wybrane wyłącznie dla efektu.

Imię jako przypomnienie o własnej drodze

Najważniejszy sens wyboru imienia zawiera się w prostej zasadzie: imię ma przypominać adeptowi, kim chce się stawać.

Nie chodzi więc jedynie o odróżnienie jednej osoby od drugiej. Imię może stać się osobistym znakiem kierunku, który człowiek wybrał.

Droga Arete opiera się na pracy nad charakterem, rozwijaniu cnót, dyscyplinie, odpowiedzialności i stopniowej przemianie własnego życia. Imię może towarzyszyć adeptowi w tym procesie jako przypomnienie, że jego rozwój nie jest zakończonym wydarzeniem, lecz trwającą drogą.

Dlatego warto wybierać je spokojnie.

Imię, które dzisiaj wydaje się efektowne, po kilku miesiącach może zacząć brzmieć obco lub przesadnie. Imię wybrane po namyśle ma większą szansę pozostać czymś, z czym człowiek rzeczywiście będzie potrafił się utożsamiać.

W Drodze Motyla wskazane zostały cztery główne kierunki, którymi adept może się inspirować.

Imiona starogreckie

Pierwszą możliwością są imiona starogreckie.

Nawiązują one do świata, z którego pochodzi samo pojęcie arete — cnoty, doskonałości i dążenia do pełnego rozwinięcia ludzkiego potencjału.

Imiona tego rodzaju niosą skojarzenia z odwagą, ładem, umiłowaniem mądrości oraz wewnętrzną dyscypliną. Mogą odpowiadać osobom, które czują szczególną więź z klasycznym światem filozofii i chcą, aby ich imię nawiązywało do cnót, harmonii i pracy nad charakterem.

Przykładami podanymi w Drodze Motyla są:

Leonidas, Theon, Nikandros i Kleon.

Taki kierunek może być szczególnie bliski adeptowi ceniącemu prostotę, honor, męstwo, filozofię oraz klasyczny porządek ducha.

Nie oznacza to jednak, że samo przyjęcie starogreckiego imienia nadaje człowiekowi te cechy. Imię może jedynie wskazywać wartości, do których jego posiadacz chce się odwoływać.

Imiona rzymskie

Drugą możliwością są imiona rzymskie.

W książce wiążą się one przede wszystkim z obowiązkiem, powagą, ładem i trwałością. Mogą być odpowiednie dla tych adeptów, którzy szczególnie cenią dyscyplinę, odpowiedzialność, służbę oraz siłę charakteru.

Przykładami są:

Marcus, Lucius, Cassian i Severus.

Imiona tego rodzaju mają bardziej stateczny charakter. Mogą odpowiadać osobom, dla których ważne są wewnętrzny rygor, konsekwencja oraz gotowość do podejmowania odpowiedzialności.

Także tutaj najważniejsza nie jest jednak sama forma.

Rzymsko brzmiące imię nie powinno być kostiumem. Jeżeli adept wybiera taki kierunek, warto, aby rzeczywiście czuł związek z wartościami, które chce poprzez swoje imię przypominać przede wszystkim samemu sobie.

Imiona hybrydowe

Trzecią drogą są imiona hybrydowe.

Łączą one inspirację dawnymi tradycjami z możliwością stworzenia czegoś bardziej indywidualnego. Mogą powstawać z greckich lub łacińskich rdzeni i tworzyć nowe brzmienia, które nie są bezpośrednim zapożyczeniem z historii, lecz nadal zachowują odpowiednią powagę.

W Drodze Motyla jako przykłady pojawiają się:

Leontius, Aurelion, Cassandor i Thevar.

Jest to rozwiązanie dla osób, które chcą zachować więź z klasycznym światem wartości, a jednocześnie nadać swojemu imieniu bardziej osobisty charakter.

Imię hybrydowe pozwala więc połączyć tradycję z indywidualnym rysem własnej drogi.

Nie musi należeć do konkretnej postaci historycznej. Ważniejsze jest to, aby jego forma pozostawała spójna z charakterem Bractwa i nie stawała się jedynie fantazyjnym zlepkiem przypadkowych dźwięków.

Imiona wymyślone

Czwartą możliwością jest stworzenie własnego imienia.

Bractwo Arete dopuszcza imiona wymyślone specjalnie na potrzeby wspólnoty. Także tutaj obowiązuje jednak zasada prostoty i odpowiedniego tonu.

Imię nie powinno brzmieć dziecinnie, przypadkowo ani przesadnie fantastycznie.

Powinno sprawiać wrażenie imienia, które mogłoby należeć do człowieka drogi, dyscypliny i cnoty.

Przykładami znajdującymi się w książce są:

Arevon, Talmer, Varet i Soren.

Ten rodzaj imienia może być szczególnie bliski osobom, które chcą zaznaczyć nowy początek oraz nadać swojej drodze bardziej indywidualny charakter.

Swoboda tworzenia własnego imienia nie oznacza jednak całkowitej dowolności. Właśnie przy imieniu wymyślonym szczególnego znaczenia nabiera umiar.

Nie chodzi o stworzenie najbardziej niezwykłego słowa.

Chodzi o znalezienie imienia, które można nosić naturalnie i które pozostaje zgodne z duchem Bractwa.

Jak wybrać dobre imię?

Przede wszystkim — nie trzeba się spieszyć.

Wybór nie powinien następować pod wpływem chwilowego zachwytu. To, co dzisiaj wydaje się niezwykłe, za jakiś czas może przestać do człowieka pasować.

Dobrze jest zastanowić się, jaki charakter ma mieć wybrane imię. Czy bliższa jest nam klasyczna prostota starożytnej Grecji? Rzymskie poczucie obowiązku i dyscypliny? Połączenie tradycji z własną twórczością? A może zupełnie nowe imię, które będzie odpowiadało osobistej drodze?

Następnie warto spojrzeć na samą formę.

Czy imię można łatwo wypowiedzieć? Czy brzmi naturalnie? Czy nie jest przesadzone? Czy nie zostało wybrane wyłącznie po to, aby zrobić wrażenie na innych?

I wreszcie pojawia się pytanie najważniejsze:

Czy będę potrafił nosić to imię bez wstydu, bez przesady i bez pychy?

To dobre kryterium wyboru.

Imię w Bractwie nie ma wynosić człowieka ponad innych. Nie jest nagrodą ani dowodem jego wielkości. Powinno raczej towarzyszyć mu w pracy nad sobą.

Imię powinno być zgodne z człowiekiem

Nie każdy adept musi wybierać imię o wojowniczym lub szczególnie surowym brzmieniu. Nie każdy musi również odwoływać się do tej samej tradycji.

Droga człowieka jest indywidualna.

Jedna osoba może odnaleźć się w klasycznej prostocie imienia greckiego, druga w rzymskiej powadze, trzecia w imieniu hybrydowym, a jeszcze inna będzie chciała stworzyć własne.

Istotne jest przede wszystkim to, aby wybór był świadomy.

Dobre imię nie powinno być próbą stworzenia pozorów kogoś, kim jeszcze nie jesteśmy. Może natomiast wskazywać kierunek — człowieka, którym poprzez codzienną praktykę chcemy stopniowo się stawać.

Akceptacja imienia przez Mistrza

Ostatecznie imię wybrane przez adepta musi zostać zaakceptowane przez Mistrza.

Oznacza to, że wybór pozostaje osobisty, ale funkcjonuje również w ramach wspólnoty Bractwa Arete. Adept sam poszukuje imienia odpowiadającego jego drodze, lecz wybrane imię powinno pozostawać zgodne z charakterem i zasadami Bractwa.

Warto więc od początku kierować się prostotą i rozwagą.

Jeżeli imię jest naturalne, godne, możliwe do wypowiedzenia i zostało wybrane z właściwych powodów, spełnia najważniejsze założenia opisane w Drodze Motyla.

Nie wybierasz tylko tego, jak będziesz nazywany

Wybór imienia może wydawać się niewielkim elementem drogi. W rzeczywistości dotyka jednak jednej z ważniejszych idei Bractwa Arete: świadomego kształtowania własnego charakteru.

Człowiek nie wybiera jedynie słowa, którym inni będą się do niego zwracać.

W pewnym sensie wybiera przypomnienie.

O cnocie, którą chce rozwijać.

O postawie, której chce być wierny.

O drodze, którą zdecydował się przejść.

Dlatego nie szukaj imienia najbardziej efektownego.

Szukaj takiego, które potrafisz przyjąć spokojnie. Takiego, którego nie będziesz musiał się wstydzić ani nim chełpić. Takiego, które z czasem będzie mogło stać się naturalną częścią twojej drogi w Bractwie.

Bo ostatecznie znaczenie imienia nie wynika wyłącznie z jego brzmienia.

Nadaje mu je człowiek poprzez sposób, w jaki żyje.